Awaryjne lądowanie śmigłowca TOPR
Podczas prowadzonych szkoleń wspólnie z LPR, śmigłowiec Sokół należący do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego miał awarię. Maszyna wylądowała w grząskim, błotnistym terenie na lotnisku w Nowym Targu, skąd, na holu, została zaciągnięta do hangaru.
Piloci z nieprawnym silnikiem lądowali na trawiastej nawierzchni nowotarskiego lotniska. Wybór miejsca lądowania podyktowany był bezpieczeństwem osób postronnych.
- Jest to procedura ćwiczona przez naszych pilotów i opisana. Jeżeli warunki na to pozwolą, to odlatują w miejsce przygotowane do awaryjnych lądowań. Tam są lądowania nawet na autorotacji. Chodziło o to, żeby zadbać o potencjalnych ludzi w pobliżu lądowania - informuje Jan Krzysztof.
Koła śmigłowca podczas lądowania w grząskim terenie zapadły się. Niezbędne było holowanie maszyny przez ciągnik, dzięki któremu Sokół znalazł si w pobliżu hangaru.
r/em/





